Lord of the Flies

Ostatnio omawiałam z klasą 7. treść książki „Władca Much” Williama Goldinga. Wspomniano o niej bowiem w podręczniku All Clear, z którego korzystamy. Informacje wsparte filmikiem ze SparkNotes zachęciły niektórych uczniów do zapoznania się z całością.

Mnie natomiast najbardziej zaintrygowała rozmowa nt. plagiatowania prac z internetu i niechęć do podejmowania samodzielnego wysiłku w kontekście zadania domowego (recenzja książki w oparciu o wskazówki z zad. 5, str. 35 – na jutro!). Odnoszę nieodparte wrażenie, że uczniowie niecierpliwie oczekują wprowadzenia do powszechnego użytku mikroprocesorów zintegrowanych z ich mózgami, dzięki którym będą mieli stały dostęp online do niezbędnych informacji, bez konieczności obciążania mózgu tak trudnym przecież procesem myślenia i przetwarzania danych. 😉

PS. Szeroko dyskutowanym zadaniom domowym poświęcę osobny wpis.

 

Reklamy

Quizlet

Jakiś czas temu wspomniałam, że wgryzam się w Quizlet. To darmowa aplikacja do nauki słówek, z której można korzystać online na stronie quizlet.com lub którą można pobrać na dowolne urządzenie mobilne.

Wprowadzam tam słówka (i obrazki), których uczymy się na lekcjach. W (atrakcyjnej, moim zdaniem) formie fiszek i gier dydaktycznych uczniowie mają szansę przećwiczyć je na Quizlecie.

Prawie miesiąc zajęło uczniom zarejestrowanie się na tej stronie. Wciąż nie wszystkim się to udało, co zaczyna przyprawiać mnie o ból głowy (chciałabym bowiem m.in. sprawdzić, czy i w ich przypadku okaże się to skutecznym narzędziem oraz skorzystać z opcji „live” na lekcjach). Ci, którzy zrobili to sprawnie, już odczuwają efekty. Postawa pozostałych po prostu mnie zadziwia, ponieważ – o ile mi wiadomo – nie da się przyswoić słówek przez osmozę. Trzeba je JAKOŚ przećwiczyć i zapamiętać. „Niestety”, nie mogę też nauczyć się za nich. Jeśli więc nie odpowiada im moja propozycja, powinni poszukać innych opcji, które odpowiadają ich stylowi myślenia i działania (to takie moje pobożne życzenie). A po ocenach widzę, że nie szukają wyjścia ze swojej dość kiepskiej sytuacji. Cóż, można przyprowadzić konia do wodopoju, ale nie zmusi się go, żeby pił.

Podobno generalnie dzieci mają bardzo silną motywację, tylko niekoniecznie do robienia tego, na czym nam w danej chwili najbardziej zależy. 🙂 Ponadto, cytując słowa znanej podróżniczki Beaty Pawlikowskiej, każdy dochodzi do mądrości własną drogą. Inny zaś mędrzec rzekł, iż nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku (Lao Tzu). Trudno osiągnąć pożądane efekty bez chociaż minimalnego wysiłku.

School uniforms

W ferworze pracy umknął mi wpis o szkolnych mundurkach, który obiecałam swoim pierwszakom. Nic tak nie przykuwa ich uwagi, jak przyniesione do klasy realia.

 

Katalogi z mundurkami

Odnalazłam więc w swoich archiwach fotki zrobione przed kilku laty podczas wizyty u kuzynki w Anglii. Publikuję je za zgodą jej i jej dzieci.

 

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Oprócz tego zaprezentowałam dzieciom kilka innych zdjęć – przedstawiających mnie na tle różnych atrakcji Londynu. „Ale pani była wtedy ładna!” – usłyszałam. 🙂 „A teraz to niby co?” – pomyślałam rozbawiona szczerością uczniów. 🙂

Przy okazji udało mi się znaleźć w necie filmik do tradycyjnej angielskiej rymowanki dedykowanej użytkownikom podręcznika Tiger: https://www.youtube.com/watch?v=c5UweC15UtA . Z takim zapleczem dużo łatwiej uczyć.

Let’s celebrate!

Święto Szkoły to co roku wielka feta, która wiąże się z kultywowaniem morskich tradycji szkoły. Jej patronem jest bowiem kpt. ż. w. Mamert Stankiewicz. Oprócz licznych konkursów o tematyce marynistycznej odbywa się m.in. chrzest morski uczniów klas pierwszych, wystawy prac dzieci oraz uroczysty apel, podczas którego wspólnie śpiewamy szanty.

Od kilku lat za część artystyczną odpowiada koleżanka-polonistka, która z wielkim polotem samodzielnie przygotowuje scenariusze tych uroczystości. Są one związane z życiorysem patrona i historią szkoły. Trzeba przyznać, że koleżanka doskonale obsadziła role. Publiczność nie kryła wzruszenia, a inscenizację okraszoną występami utalentowanego szkolnego zespołu wokalno-instrumentalnego oglądaliśmy z zapartym tchem. Rewelacja!

Wyjątkowo przypadła mi w udziale opieka nad klasą siódmą podczas lekcji o patronie. Przygotowałam ją w oparciu o bogaty życiorys M. Stankiewicza (polecam książki jego autorstwa „Z floty carskiej do polskiej”, „Korsarz i Don Kichot” oraz książkę jego ucznia Karola O. Borchardta „Znaczy kapitan”). Następnie zapytałam uczniów o ICH propozycje na ciekawą ICH zdaniem lekcję o patronie. Niektóre pomysły były tak świeże i nieszablonowe, że w porozumieniu z wychowawczynią postanowiłyśmy zrealizować je z tą klasą za rok.

Bardzo spodobały mi się słowa M. Stankiewicza, które powinny przyświecać także współczesnym:

„Znaczy, każdy swe obowiązki musi wykonywać porządnie. Ci, którzy nie wykonują ich jak mogą najlepiej – to znaczy na ile ich stać duchowo i fizycznie – niszczą samych siebie.”

Albo takie coachingowe stwierdzenie patrona, że „zanim otrzymał tytuł kapitana, stał się kapitanem własnej duszy.”

(źródło: http://old.polonia.nl/?p=2067)

Tym, co ujęło mnie z kolei u jego ucznia, K.O. Borchardta, było to, że „Był zdecydowanym przeciwnikiem karania swoich uczniów, często powtarzał: „Nie dostaje się lepszych owoców, bijąc jabłonki kijem”.”

(źródło: https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1406396,Karol-Olgierd-Borchardt-kapitan-wlasnej-duszy)

To tylko fragmenty, ale mam nadzieję, że zachęcające do sięgnięcia do źródeł. Polecam!

American Day

 

Laureaci konkursu „Najciekawsze w USA”

American Day to organizowana już po raz 9. (i jak się okazuje ostatni w dotychczasowej formule) atrakcja dla zwycięzców wojewódzkiego konkursu plastycznego o USA i ich klas. Trzeci raz w mojej karierze zdarzyło się, że laureatami owego konkursu zostali moi uczniowie. Tym razem byli to Kuba G. i Bartek W. z klasy 3c. Brawo! 🙂

Wykład z historii USA

Podczas imprezy odbyło się uroczyste wręczenie nagród poprzedzone wykładem pani Renaty Fabiańskiej-Grzybowskiej. Oprócz tego na scenie zaprezentowała się utalentowana podopieczna sekcji wokalnej Pałacu Młodzieży oraz grupa taneczna z tańcem hawajskim.

Hula-hula girls z Pałacu Młodzieży

Następnie odbył się turniej wiedzy o USA. Rywalizacja była zacięta i niezwykle emocjonująca. Zajęliśmy zaszczytne 2. miejsce! Super! 🙂 Brawo, 3c!

Radość z wygranej była ogromna Fot. A. Kamińska

Na długo zapamiętamy ten pełen wrażeń dzień!

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

We are the champions!

Miałam wyjątkowo udany tydzień. Padam na twarz ze zmęczenia, ale było warto. 🙂

Na początku tygodnia oczekiwałam wyników konkursu plastycznego o USA, zorganizowanego przez Centrum Zasobów Języka Angielskiego przy Pałacu Młodzieży w Szczecinie. Zwyczaj jest taki, że powiadomienie otrzymują tylko zwycięzcy. Gdy więc w poniedziałek wiadomość nie nadeszła, byłam nieco zawiedziona. Mój humor zdecydowanie poprawił się w środę, kiedy z lekkim poślizgiem otrzymałam informację, że jeden z moich uczniów jest laureatem tego konkursu. Jupi!

Formuła konkursu jest taka, że o tym, kto jest zwycięzcą, dowiemy się podczas uroczystej gali American Day, na którą zaproszenie otrzymała cała klasa. Podczas uroczystości odbędzie się m.in. quiz wiedzy o USA dla klas, w którym wygrać będzie można kolejne nagrody. Nie jest tak łatwo w nim zwyciężyć, ponieważ na ogół konkurujemy z uczniami szczecińskich szkół, którzy od pierwszej klasy mają po 6 godzin angielskiego tygodniowo, a my raptem 3. Różnice w poziomie wiedzy są ogromne. Nie zamierzamy jednak łatwo się poddać i już się w wyznaczonym zakresie doszkalamy. 🙂

Skoro o doszkalaniu mowa. Również w środę uczestniczyłam w szkoleniu z FRISa, w który pilotażowo zaangażowała się nasza szkoła. Mimo iż czasem utyskujemy na ilość spraw, które w związku z tym musimy ogarnąć, uważam, że to najlepsza rzecz, jaką mogła nam zafundować dyrekcja. Z grubsza rzecz biorąc, chodzi o to, że każdy z nas ma inny styl myślenia i działania – podobnie, jak nasi uczniowie. Na wspomnianym szkoleniu uczyliśmy się formułować komunikaty dostosowane do różnych stylów myślenia naszych podopiecznych. Postanowiłam od razu wykorzystać zdobytą wiedzę w praktyce i pod ostatnią notatką w zeszytach 7-klasistów zamieściłam krótki, bardzo pozytywny komentarz. Ponieważ późno wróciłam ze szkolenia, wpisy skończyłam około drugiej w nocy… Reakcja uczniów osłodziła mi ten wysiłek. 🙂 Usłyszałam wiele komplementów na temat swojej pracy i tego, jak odbierają ją uczniowie. To był miód na moje serce. 🙂

Podobnie zareagowali 6-klasiści, do których przyszłam dziś na zastępstwo. To był bardzo miły akcent na zakończenie ciężkiego tygodnia pracy. Have a nice weekend!

fot. Pixabay

Happy Halloween!

Przed laty chętnie obchodziłam z dziećmi Halloween. Były upiorne dekoracje (jack-o’lanterns), bobbing for apples, własnoręcznie pieczone ciasteczka w kształcie nietoperzy, tańce w strrrasznych przebraniach. Obecnie ograniczam się do niezbędnego minimum, żeby nie wchodzić nikomu w paradę – że tak to ujmę.

Gdyby ktoś szukał inspiracji, polecam np. The pumpkin patch (alfabet do uzupełnienia) albo doorknob hanger (zawieszka na drzwi). Inspiracji w necie jest całe mnóstwo. Chętnie korzystam np. z zasobów Pinterest.

Na odchodne zapytałam dziś piątoklasistów, czy obchodzą Halloween. Na ogół padały odpowiedzi przeczące. – A pani? – zapytała jedna z uczennic. – Ja straszę na co dzień, więc dzisiaj mam wolne. 😀

Fot. pixabay.com

To be or not to be

Nie ukrywam, że z radością przyjęłam informację o powrocie do uczenia angielskiego. Póki co, nie mam lekko (ale lubię wyzwania, więc spoko), dlatego opuściłam się w prowadzeniu bloga. Chwilowo mam inne priorytety.

Największy komfort pracy mam w mojej ulubionej klasie 4b, którą znam już kilka lat. Gdy dzieci mnie znają i są przyzwyczajone do moich metod pracy, jest dużo łatwiej i przyjemniej. W 4b nie mam problemów z dyscypliną, dzieci uczą się systematycznie, są aktywne i nie przeraża ich lekcja po angielsku. Praca z nimi to czysta przyjemność. W innych klasach na dźwięk tego języka poziom stresu znacząco rośnie. Muszę ten obszar dobrze zagospodarować, jeśli chcę zebrać obfity plon. A że lubię mieć efekty… 🙂

Na początku roku szkolnego przeprowadzam lekcję o skutecznej nauce. Mówię dzieciom o motywacji, zdrowym stylu życia i technikach uczenia się. Bardziej szczegółowo można o tym poczytać na innym moim blogu: https://blogiceo.nq.pl/iteachwithpassion/jak-sie-uczyc-skutecznie-cz-1/ oraz tutaj: https://blogiceo.nq.pl/iteachwithpassion/jak-sie-uczyc-skutecznie-cz-2/ Odnoszę wrażenie, że dzieci chciałyby, żeby wiedza sama wchodziła im do głowy – już bez konieczności powtarzania w domu. Nawet tzw. dobrzy uczniowie mówią mi, że nie poświęcają w domu czasu na naukę, korzystają tylko na lekcji i ich zdaniem to im wystarcza. Nasuwa mi się od razu pytanie, o ile więcej taki uczeń by osiągnął, gdyby jednak doczytał czy porozmawiał z kimś na dany temat. Wiedząc o tym, sporo czasu na każdej lekcji poświęcam na powtórzenie i utrwalenie materiału z poprzednich zajęć.

Tym, co niezmiennie mnie zadziwia u uczniów, to to, że jak czegoś nie rozumieją, to nie robią nic, żeby to zmienić. Nawet, gdy rozwiązanie poda im się na tacy. Pozwalają na pojawienie się, a potem narastanie zaległości. Namawiam ich do tego, by na przerwach wzajemnie odpytywali się ze słówek lub tłumaczyli sobie zagadnienia z gramatyki. Często takie koleżeńskie wyjaśnienie jest dużo łatwiej przyswoić. Odsyłam ich też do zasobów internetu, ale zdaję sobie jednocześnie sprawę z tego, że nie każdy taki luksus posiada.

Zauważywszy, że uczniowie nie łapią odmiany czasownika „być” tak szybko jak bym tego oczekiwała, wyszukałam na youtube łatwo wpadającą w ucho piosenkę, która zapewniła im sukces w tym zakresie. Do tej pory ją podśpiewują: https://www.youtube.com/watch?v=RRY4sUOgHVs

Obecnie wgryzam się w Quizlet. Upatruję w nim kolejnej szansy na uczniowski sukces. Obecnie jest tyle opcji wspierających naukę, że nic tylko korzystać – do czego wszystkich Was zachęcam!

Lekcje z wykorzystaniem TIK to już standard

 

Teacher Appreciation Day

Z okazji Dnia Edukacji Narodowej uczniowie mojej ulubionej klasy sprawili nam jako gronu miłą niespodziankę. Bardzo podobał nam się załączony do niej liścik:

Przy okazji, „Głos Szczeciński” organizuje konkurs na nauczyciela na medal http://www.gs24.pl/plebiscyty/nauczyciel-na-medal/a/nauczyciel-na-medal-powiat-gryfinski-aktualne-wyniki,12575446/ Można zgłosić, a potem głosować na swojego ulubionego ticzera z powiatu gryfińskiego. Głosowanie (smsowe) potrwa do 10 listopada br.

 

International Dot Day

Nasza szkoła po raz drugi uczestniczyła w obchodach Międzynarodowego Dnia Kropki. Podobnie jak rok temu bardzo zaangażowała się w nie świetlica Na fali (dzięki, dziewczyny!). Tam znajdowała się udekorowana różnej wielkości kropkami fotoramka. Ponadto koleżanki czytały dzieciom opowiadanie P. H. Reynoldsa i zachęcały do udziału w grach i zabawach wykorzystujących okrągły motyw. Moi uczniowie oglądali i analizowali filmik The Dot na youtube.

Idea tego dnia warta jest popularyzacji. Chodzi bowiem o to, by dodawać dzieciom odwagi, wiary w siebie, pomagać w odkrywaniu talentów. Zachęcam do zapoznania się ze szczegółami tej akcji i przyłączenia się. „Just make a mark and see where it takes you”.

PS. Kto zgadnie, która praca z powyższego zdjęcia została zrobiona przeze mnie? 🙂