Faza przygotowań

Chcąc mieć we wrześniu „miękki start”, od początku sierpnia czynię ku temu pewne starania. Między innymi, opracowałam scenariusze zajęć na kilka pierwszych dni z myślą o zapoznaniu się z dziećmi, kreowaniu przyjaznej atmosfery w klasie i zmotywowaniu uczniów do wytężonej pracy umysłowej. Chcę im pokazać, że pobyt w szkole może być wspaniałą przygodą, a nauka – fascynującą zabawą w poznawanie świata, siebie i swoich możliwości.

W pracy wychowawczej kładę duży nacisk na wzmocnienie samooceny dziecka, budowanie pozytywnego obrazu samego siebie, empatię i współpracę. Robię wiele, aby dzieci jak najlepiej się nawzajem poznały. Chętnie uczestniczę z nimi w wycieczkach typu zielona szkoła lub imprezach, podczas których muszą robić coś razem, nabywają nowe umiejętności, mają okazję wykazać się cechami, które nie ujawniłyby się w sytuacjach typowo szkolnych.

Tym, od czego zaczynam, jest pokazanie dzieciom, że jestem interesującą osobą, mam ciekawe korzenie, hobby, pomysły. Krótko mówiąc, pokazuję im swoje ludzkie oblicze i daję przedsmak tego, co je czeka. Niektórzy nauczyciele tego unikają, budują swój autorytet z innej materii. Cóż, każdy wychowawca ma swojej klasie co innego do zaoferowania. Wkładam w swoją pracę dużo serca i cieszy mnie, gdy to procentuje. To dużo korzystniejsza inwestycja niż lokata bankowa. 🙂

Drugim ważnym punktem mojego programu jest ustalenie zasad pracy na lekcji. Wyjaśnienie w rozmowie z dziećmi, dlaczego spełnienie jakiegoś warunku jest tak istotne, pozwala im łatwiej zrozumieć i zaakceptować wprowadzane reguły. W tym roku szkolnym chcę pozwolić uczniom na większą odpowiedzialność za wybór zasad, których będziemy przestrzegać.

Kolejną sprawą o niebagatelnym dla mnie znaczeniu jest zaznajomienie uczniów z tym, jak się uczyć i jak to robić skutecznie. Niby banał, coś zupełnie oczywistego. A jednak większość dzieci robi to w sposób intuicyjny, przypadkowy, niesystematyczny. Jest to szczególnie widoczne w klasach młodszych, gdy dzieci bazują na dotychczas zdobytej wiedzy ogólnej, a i poziom trudności nie jest zbyt wysoki. Schody zaczynają się w klasie czwartej, gdy wchodzi podział na przedmioty uac wielu nauczycieli. Nagle pojawia się problem z opanowaniem obszernych partii materiału z różnych dziedzin. Tymczasem chodzi o to, żeby wysiłek związany z nauką (uczeniem się) był celowy, systematyczny i efektywny; żeby weszło to dzieciom w nawyk jak wieczorne mycie zębów. Takie podejście ma szansę zaowocować sukcesem szkolnym na tym i kolejnych etapach edukacji.

W realizacji powyższego zadania będę się posiłkować prezentacją w programie Power Point, którą omówiłam tutaj: http://blogiceo.nq.pl/iteachwithpassion/jak-sie-uczyc-skutecznie-cz-1/ i tutaj: http://blogiceo.nq.pl/iteachwithpassion/jak-sie-uczyc-skutecznie-cz-2/

Last but not least, czyli ostatnie, ale nie najmniej ważne, to pedagogizacja rodziców, a przede wszystkim budzenie w nich rodzicielskiej świadomości – raczej poprzez sygnalizowanie niż wywieranie presji. Będę ich zachęcać do spędzania z dzieckiem czasu, okazywania miłości do dziecka wprost, do ustalania i przestrzegania granic, które są dzieciom potrzebne do prawidłowego rozwoju emocjonalnego i społecznego.

Mój nowy nabytek www.dlsklep.pl
Mój nowy nabytek z http://www.dlsklep.pl

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s