Pierwsze koty za płoty

Post zamieszczam z lekkim opóźnieniem, ale wrażenia, które opiszę, są wciąż świeże i gorące.

Koszulka z napisem zrobiła wczoraj furorę, zarówno wśród koleżanek po fachu, jak i wśród dzieci – i o to chodziło. Posłużyła wszystkim za swoisty drogowskaz i pozwoliła rodzicom przyprowadzić dzieci właściwej osobie. Okazało się, że część rodziców dowiedziała się o moim blogu pocztą pantoflową i moja koszulka nie była dla nich zaskoczeniem. Dzięki, Izo. 🙂

Pierwsze wrażenie było bardzo dobre. Mam nadzieję, że to dobry znak na przyszłość. Moja praca jest dla mnie przyjemnością i cieszy mnie, gdy pobyt dzieci w szkole też jest tak przez nie odbierany.

Ośmieliłam się od razu zadać dzieciom zadanie domowe. Przygotowałam im 8-stronicową książeczkę do uzupełnienia rysunkami lub słowami. Były tam takie hasła jak: autoportret, moja rodzina, mój przyjaciel/przyjaciółka, ulubiona zabawa, tego nie lubię/to mnie denerwuje, mój talent, w szkole najbardziej lubię, w tym roku szkolnym chciałbym/chciałabym. Uznałam, że dzięki temu dowiem się czegoś więcej o dzieciach i pozwolę im poznać się lepiej nawzajem. Podobną książeczkę przygotowałam też o sobie. Po powrocie z pracy zdam relację.

Okładka przygotowanej przeze mnie książeczki
Okładka przygotowanej przeze mnie książeczki

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s