Cud, miód i orzeszki

To był ostatni dzień w szkole przed feriami. Nieco zwariowany ze względu na inną organizację zajęć związaną z naszym apelem o bezpiecznych feriach. Wyjątkowy, bo ostatni wspólny z Kasią – uczennicą naszej klasy, która zmienia miejsce zamieszkania.

Apel obejrzeli uczniowie klas 0-3. Usłyszeliśmy wiele miłych słów od dyrekcji, wychowawców klas i pracowników obsługi. To budujące, gdy inni dostrzegają cudzy wysiłek i mówią o tym wprost. Wiele osób w ostatnim czasie powiedziało mi o mojej klasie duuuużo dobrego. Niektórym trudno uwierzyć, że to te same dzieci, które poznali rok temu. 🙂 Na ten efekt zapracowało spore grono osób, uzyskałam bowiem ogromne wsparcie ze strony szkolnych pedagogów, dyrekcji, nauczycieli, rodziców i samych uczniów. Sama też włożyłam w ten proces wiele serca.

Jedną lekcję musieliśmy spędzić w czytelni, bo nie było wolnych sal. Pod koniec zajęć, zbierając z biurka swoje rzeczy, zupełnie przypadkowo zauważyłam dyplom dla najlepiej czytającej klasy. I tak myślę, ciekawe która to klasa. Czytam dalej: 2b! Ale się ucieszyliśmy! Po lekcjach dowiedziałam się, że dyplom i przechodni puchar otrzymamy po feriach. Być może nieco zepsuję niespodziankę, ale najlepszy czytelnik też jest uczniem naszej klasy! 🙂 Bardzo mnie to cieszy, bo od września namawiam dzieci do pracy nad techniką czytania, prowadzę dodatkowe zajęcia literacko-czytelnicze i zachęcam do korzystania z zasobów biblioteki. Co miesiąc monitoruję ich czytelnictwo dzięki uprzejmości pań bibliotekarek, które specjalnie dla mnie przepisują ze swoich notatek liczbę wypożyczonych książek w mojej klasie. Przeczytanie choć jednej książki premiuję nalepką-gwiazdką, za przeczytanie do 6 książek jest nalepka „Ładnie czytam”, a powyżej 7 – „Wzorowy czytelnik” (z oferty http://szkolnenaklejki.pl/). Wiem, że dzieci czytają te książki, a nie tylko je wypożyczają, żeby poprawić statystyki.

Na ostatniej lekcji zrealizowaliśmy treści, które mieliśmy zaplanowane i przez resztę zajęć żegnaliśmy się z koleżanką. Były poczęstunek, muzyka, tańce (wszak dzisiejszy temat to „Bal karnawałowy”) i oczywiście łzy. Dzieci bardzo się ze sobą zżyły, są wobec siebie bardzo życzliwe. Zawsze cieszą się na swój widok i serdecznie się ze sobą witają. Bardzo przeżywają rozłąkę z koleżanką.

Gdy przed tygodniem obwieściłam uczniom, że został tylko tydzień do ferii, zaczęli skandować : „Na-u-ka! Na-u-ka!” 🙂 Oni naprawdę lubią chodzić do szkoły, lubią się uczyć. Kilka dziewczynek przytuliło się do mnie przed wyjściem z klasy. Powiedziały, że nie chcą iść na ferie, chcą chodzić do szkoły. 🙂

Obiecałam im, że w czasie ferii zamieszczę na blogu to, co nawale obowiązków pominęłam. Wypoczywajcie, moi drodzy, i zbierajcie siły na drugi semestr! 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s