Oto jest Kasia

Omówiliśmy dziś lekturę „Oto jest Kasia”. Co ciekawe, dzieci wytropiły w niej kilka błędów wychowawczych (ocenionych jako błędy według dzisiejszej wiedzy psychologicznej, w latach 60-tych wyglądało to zupełnie inaczej) popełnionych przez rodziców głównej bohaterki. Mimo iż książka ta napisana została ponad pół wieku temu, zawiera bardzo uniwersalne treści. Jestem przekonana, że opisana w niej historia wydarzyła się w wielu domach, w których pojawiło się młodsze rodzeństwo.

oto-jest-kasia-mira-jaworczakowa

Każdy nauczyciel na co innego zwraca uwagę uczniów. My – oprócz typowych zagadnień przy analizie lektury – poruszyliśmy zawarte w niej kwestie wychowawcze. Oto wytropione przez nas błędy dobrych skądinąd rodziców książkowej koleżanki:

  1. Rodzice nie przygotowali córki na pojawienie się nowego członka rodziny. Była to dla niej niespodzianka – niezbyt miła, niestety, bowiem do tej pory to ona była w centrum uwagi. Nie potrafiła pogodzić się z utratą uprzywilejowanej pozycji najmłodszego dziecka w rodzinie – teraz była nim Agnieszka. Uznaliśmy zgodnie, że Kasia powinna była dowiedzieć się wcześniej, że będzie miała rodzeństwo i uczestniczyć w przygotowaniach do powitania siostrzyczki na świecie, np. pomagać w gromadzeniu wyprawki, urządzaniu pokoiku. Wówczas czułaby, że wciąż jest ważna, tak jak jej rola starszej siostry.
  2. Mama zostawiła niemowlę pod opieką kilkuletniej siostry – mimo wszystko zbyt małej, by opiekować się młodszym rodzeństwem. Było to bardzo nieodpowiedzialne ze strony bądź co bądź rozsądnej, dorosłej osoby.
  3. Rodziców martwiły złe oceny Kasi, a nie jej emocje, podczas gdy jedno z drugim miało wiele wspólnego. Wszak przed narodzinami siostry dziewczynka czując się kochaną i docenianą przez rodziców była pilną i wzorową uczennicą.
  4. Rodzice głównej bohaterki uważali, że nie należy chwalić dzieci, bo to je psuje. Obecne tendencje w tym zakresie są zupełnie inne.

Jak już wspomniałam we wpisie sprzed bodaj tygodnia, dwie spośród moich uczennic wykazały inicjatywę i przygotowały test znajomości lektury. Przepisałam go na komputerze i rozdałam dzieciom do rozwiązania. Można go pobrać tutaj: oto-jest-kasia-test Wprowadziłam element rywalizacji, żeby przyspieszyć jego wypełnianie. Ponieważ to bardzo zmobilizowało dzieci do pracy umysłowej, kolejne zadanie też było na ocenę dla najszybszych i rzetelnych (odpowiedzi musiały być poprawne). Żeby było sprawiedliwie, nie mógł się ubiegać o ocenę ten, kto dostał ją już za pierwsze zadanie (mimo to, rozwiązywali je wszyscy; na koniec podaliśmy poprawne odpowiedzi i wkleiliśmy karty pracy do zeszytu). Znalazłam w sieci ćwiczenie, w którym należało uzupełnić tekst wyrażeniami z ramki. Wszyscy byli tak skupieni i zaangażowani, że w klasie było cicho jak makiem zasiał. 🙂

Zazwyczaj opracowywaliśmy lektury w grupach, ale dzieci miały pretensje o to, że ktoś słabo orientujący się w treści, ale będący w mocnej grupie miał dobrą ocenę – nieadekwatną do wkładu pracy, lub też ktoś dobrze przygotowany, ale współpracujący z niezbyt dobrze przygotowanymi do zajęć rówieśnikami otrzymywał ocenę niższą niż mógłby mieć, gdyby pracował indywidualnie. Na szczęście, były to pojedyncze przypadki. Dziś dla odmiany pracowaliśmy samodzielnie.

Zainspirowana efektownie wyglądającymi choinkami na stronie http://krokotak.com/2016/11/diy-paper-christmas-trees/ zaproponowałam ich wykonanie swoim uczniom. Niektórzy zostawili swoje prace do dekoracji naszej sali.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s