Ania zachęca do czytania

Na wczorajszych zajęciach czytelniczo-plastycznych zrodził się pomysł czytania pozostałym uczniom naszej klasy fragmentów ulubionych książek. Ania niezwłocznie przystąpiła do realizacji swojego pomysłu. Przyniosła dziś do klasy książkę i w kręgu przeczytała koleżankom i kolegom jej fragment. W kolejce ustawiły się kolejne osoby. Pomyślałam, że można by inaczej spożytkować ich inicjatywę, np. zaangażować ich w czytanie dzieciom z zerówki. Tymczasem kilka ujęć z dzisiejszych zajęć:

Według nieoficjalnych informacji, klasa 3b w I semestrze bieżącego roku szkolnego wypożyczyła (i wierzę, że także przeczytała) 243 książki. Brawo Wy!

Najwięcej książek wypożyczyły:

Martynka – 39

Zosia – 35

Natalka – 29.

Pozostałe osoby mają na koncie od kilku do kilkunastu pozycji, co też jest wspaniałym wynikiem. Powtarzam dzieciom do znudzenia, jakie zalety wynikają z czytania. Można o nich przeczytać tutaj.

Z prywatnym dzieckiem jestem na etapie opowiadania bajek. Synek prosi mnie o wymyślanie bajek na poczekaniu, co początkowo nie było dla mnie takim prostym zadaniem (postawiłam sobie poprzeczkę zbyt wysoko). Uznałam jednak, że tu nie tyle chodzi o walory literackie, co o kontakt z mamą, o to, żeby słyszeć mój ciepły głos, być blisko, budować więź. Pytam więc, o czym ma być bajka i dokładnie o tym sklepuję kilka spójnych zdań. Najczęściej synek chce być głównym bohaterem, który przeżywa przygody jako Bob Budowniczy, strażak Sam albo policjant. Zachęcam Was do podobnych praktyk. Wynikają z tego same dobrodziejstwa.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s