Szyjemy maskotki

Zabierałam się do tego tematu jak pies do jeża. Z jednej strony chciałam zaproponować dzieciom przygodę z szyciem, a z drugiej obawiałam się o efekty. To bardzo przydatna umiejętność i szkoda by mi było dzieci zniechęcić (oczekiwania kontra rzeczywistość). Okazało się, że nie jest tak źle. Część uczniów swoją przygodę z szyciem przeżyła niedawno w szkolnej świetlicy – było im więc nieco łatwiej. Pozostali też świetnie dali sobie radę.

Przygotowałam dzieciom szablon (rękami męża 🙂 ). Byłam z siebie taka dumna, a nikt z niego nie skorzystał. Każdy miał przygotowany swój autorski projekt. 🙂

Tym razem poprosiłam dzieci o samoocenę prac. Chciałam wiedzieć, jak one same oceniają swój wysiłek. Większość opinii pokrywała się z moimi odczuciami. Jedna dziewczynka zaskoczyła mnie swoim komentarzem i jednocześnie dała do myślenia. W moim przekonaniu jej praca zasługiwała na ocenę dobrą, natomiast ona przyznała sobie 5+, bo „robiła to pierwszy raz i bardzo się napracowała”. Co prawda, to prawda. Nie było to łatwe zadanie.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Podczas zajęć dwie dziewczynki wygooglały tekst wiersza J. Brzechwy pt. „Tańcowała igła z nitką” i na zmianę nam go wyrecytowały. Często się zdarza, że gdy napotkamy na jakąś wątpliwość, którą trudno wyjaśnić bez odwoływania się do źródeł, to pytamy „wujka google”. Niby w szkole jest zakaz używania telefonów komórkowych, ale w uzasadnionych przypadkach i za zgodą nauczyciela jest to dopuszczalne.

Przygoda z szyciem okazała się wyzwaniem na miarę możliwości dzieci, dlatego już planujemy uroczy upominek na Dzień Mamy i Taty. 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s