Robota dla robota

W zeszłym roku wspomniałam o wizji zastępowania ludzi robotami. Mimo iż moi 7-klasiści mi nie dowierzają, myślę, że stanie się to w kolejnym 10-leciu. A może nawet szybciej. Lubimy podpatrywać i zaszczepiać u siebie (czasem, niestety, bałwochwalczo i bezkrytycznie) różne nowinki z Zachodu. Jestem więc przekonana, że wkrótce zawita do polskich szkół popularny na Wyspach Brytyjskich robot Nao. W brytyjskich szkołach ów nowoczesny robot humanoidalny sprawdza się szczególnie w pracy z dziećmi z autyzmem. Można go kupić tutaj… w cenie średniej klasy samochodu.

O tym, jakie wyzwania niesie ze sobą wprowadzenie takich robotów do powszechnego użytku, piszą na Edunews „Czy roboty wygryzą nas z roboty?”. Z jednej strony zjawisko to wydaje się nieuniknione, jeśli chcemy iść z duchem czasu, a z drugiej – niesie sporo zagrożeń. Najbardziej ewidentnym zdaje się być bezrobocie w tej grupie ludzi, których zawody całkowicie znikną z rynku, gdyż zostaną w pełni zautomatyzowane. Bezrobocie z kolei, zwłaszcza długotrwałe, często pociąga za sobą inne negatywne zjawiska społeczne, jak wzrost agresji czy przestępczości.

Remedium na to zdaje się być m.in. dostosowanie systemu kształcenia do potrzeb rynku. I zaraz myślę o swojej szkole, w której pracujemy głównie na sprzęcie z odzysku – przestarzałym, zużytym, kapryśnym, który działa jak chce. Z piasku bicza nie ukręcisz. Tym bardziej, że i w domu nie wszyscy mają dostęp do nowoczesnych technologii.

Zgodnie z prawem dżungli, przeżyją tylko najlepiej przystosowani, czyli osoby elastyczne, skłonne do ustawicznego szkolenia i doskonalenia się. Ponadto już teraz trendem jest zmiana zatrudnienia i branży średnio co 2-5 lat, więc tak czy siak trzeba brać pod uwagę możliwość zmian. Okazuje się, że (za: MonsterPolska) osoby od lat wierne swojemu zakładowi pracy postrzegane są jako „zasiedziałe”, pozbawione ambicji i chęci rozwoju. Nie chodzi bynajmniej o to, żeby na siłę co kilka lat zmieniać pracodawcę, lecz by nieustannie zdobywać nowe kwalifikacje, być na bieżąco z nowinkami i nie popaść w rutynę.

Fot. http://www.pixabay.com CC

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s